Pierwszy raz na rowerku od wypadku
Sobota, 23 lutego 2008
· Komentarze(0)
Kategoria <50
Pierwszy raz na rowerku od wypadku :D Bezgraniczna radość, ekstaza i tak dalej. Boli jeszcze przy zderzeniach z krawężnikami i przy wypinaniu, ale ogólnie jest ok. Wymyty rower chodzi jak złoto, nie wiedziałem że w pancerzu od przerzutki może siedzieć tyle syfu :) (A to niby jakiś wypasiony Jagwire, phi)

