Leje, mokro, ślisko, ciemno. Skończyłem z błotną maseczką na twarzy i wogóle wszędzie. Ale korby trzeba było wypróbować. Czuć większą moc na ciężkich biegach, przyspieszenie wgniata w siodełko, i nie żałuję ani grosza:D I jeszcze mała reklama : http://www.forumrowerowe.org/index.php?showtopic=35606
Szybka pętelka dookoła kanałku na Bielanach i rzut oka na powstającą wlaśnie stację metra Słodowiec :D Przyszły korby. Są piękne, cudowne i ślicznie pachną. Ważyłem, rzeczywiście 940g z supportem. Mój lewy but po potraktowaniu klejem Distal wreszcie daje się wypiąć. (Wiadomo, shit marki "Kruk" za 80zł :-] )Za to stójkę mam opanowaną do perfekcji :D Żałuję trochę że bloga założyłem dopiero teraz, gdyż poprzedni sezon był bardzo ciekawy, a teraz nie chce mi się wszystkiego opisywać :D W skrócie:
1.Mazovia MTB marathon - startowałem we wszystkich oprócz Supraśla 2.Bieszczady by bike - tydzień Enduro 3.Supraśl by bike - Objeżdżaliśmy trasę w Supraślu, przez tydzień :-]
Nocne śmiganie po mieście, korek na marszałkowskiej, korek na jerozolimskich, policja, las lusterek i 35 km/h. Są ludzie którzy mówią że to niepoważne, nierozsądne, aspołeczne, dziecinne, niebezpieczne, i że nie chcą płacić za leczenie takich debili. Fajnie. No to chodźcie i mnie złapcie :P
Jazda po lodzie w lasku bielańskim = 5 gleb, obity tyłek i na szczęście brak zniszczeń w sprzęcie :-D Po glebie na zjeździe zjechałem na sam dół, ale na tyłku będąc przypięty espedami do roweru :D Fajne uczucie tak zjeeeeżdżać dobre 10m będąc ciągniętym przez własny rower. Kupiłem z ogłoszenia na forumrowerowe.org korby Truvativa firex 3.3 bo obecna acera umiera, ale minęły 2 tygodnie a tego szmelcu nadal nie widać. ChWDPoczciePolskiej