Wpisy archiwalne w miesiącu

Marzec, 2008

Dystans całkowity:501.80 km (w terenie 62.00 km; 12.36%)
Czas w ruchu:23:14
Średnia prędkość:21.60 km/h
Liczba aktywności:15
Średnio na aktywność:33.45 km i 1h 32m
Więcej statystyk

Sie wkurzyłem, dojeżdżam

Poniedziałek, 3 marca 2008 · Komentarze(4)
Kategoria <50
Sie wkurzyłem, dojeżdżam sobie do Kasprowicza (tam gdzie metro budują) ścieżką od lasku bielańskiego, skręcam w lewo do przejazdu przez budowę (na całej długości ulicy jest budowa, przejeżdżać można tylko w paru miejscach, do tego wszędzie są jednokierunkowe, ulicochodniki i wogóle bałagan) no i nagle zza ogrodzenia wyskakuje jakiś moher, wszystko byłoby miło, ja się biorę do wymijania jej z lewej (po prawej było ogrodzenie) ale w tym momencie pod jej wełnianą czapeczką zakwitł wspaniały pomysł "A co, jestem moher-anarchista i będę łaziła jak chcę, pieprzyć system, przejścia dla pieszych są dla l00zerów" Jak moher pomyślał tak robił, zamiast iść po ludzku chodnikiem, pakuje sie na wprost na ulice. W takich sytuacjach marzę o 200mm skoku i zimowych oponach z kolcami hehehe, do tego jeszcze zaostrzone na końcu rogi i trąbka na paliwo rakietowe miliard decybeli głośniejsza niż pierdnięcie smoka. Dzikim fartem wyminąłem, ona sie drze jak ja jeżdżę, ja sie drę żeby spieprzała na pasy, a ona "Ja mam chorą nogę". Idź do domu radia słuchać a nie ludziom sie pod koła pchasz.

Byłem na Targach Rowerowych

Niedziela, 2 marca 2008 · Komentarze(0)
Kategoria <50
Byłem na Targach Rowerowych EXPO 2008, wejście miałem za free, ale tak to jest jak twój team ma tam stoisko :D Pogadałem trochę z organizatorami Masy krytycznej, wygrałem w konkursie policji zestaw odblasków i gumowy pałac kultury ^^ Żal, nie znałem kolejności stosowania się do znaków na drodze. Oprócz tego ledwo dojechałem do domu z kieszeniami wypchanymi katalogami, długopisami i cukierkami. Pobawiłem się nowym Foxem F100 (hmm, fajny system przeciw bujaniu) Porozdawałem trochę plakatów reklamowych wspólnie z sympatycznymi koleżankami :] Targi urządzone tak samo jak rok temu, czyli bardzo sympatycznie, było wszystko co chciałem zobaczyć, szkoda tylko że nie dawali za bardzo pojeździć :(